Po intensywnym dniu każdy potrzebuje miejsca, w którym można zwolnić tempo. Domowa strefa relaksu nie musi jednak oznaczać kosztownego remontu ani kupowania całego zestawu nowych mebli. Wystarczy dobrze wykorzystać przestrzeń, którą już mamy, oraz dodać kilka niedrogich elementów poprawiających wygodę i nastrój.
Najważniejsze są trzy rzeczy: komfort, porządek i atmosfera. Nawet niewielki kąt w salonie, sypialni, przedpokoju czy na balkonie może zamienić się w przyjemne miejsce do czytania, słuchania muzyki, odpoczynku przy herbacie albo krótkiej przerwy od codziennych obowiązków.
Wybierz odpowiednie miejsce
Nie musisz przeznaczać na relaks całego pokoju. Poszukaj spokojnego fragmentu mieszkania, który można łatwo uporządkować i oddzielić od reszty wnętrza.
Dobrym wyborem może być:
– róg salonu przy oknie,
– wolna przestrzeń obok regału,
– część sypialni,
– szeroki parapet,
– niewielki balkon,
– miejsce przy lampie podłogowej.
Warto wybrać lokalizację z dostępem do naturalnego światła, ale niekoniecznie bezpośrednio przy przejściu. Strefa relaksu powinna pozwalać na chwilę spokoju, dlatego najlepiej unikać miejsc, w których często odkłada się torby, ubrania lub inne przedmioty.
Jeśli przestrzeń jest bardzo mała, wyznacz ją wizualnie. Pomóc może dywanik, mata, składany parawan albo ustawienie fotela pod innym kątem niż pozostałe meble. Taki prosty zabieg sprawi, że kącik będzie wyglądał jak osobna część pomieszczenia.
Zacznij od wygodnego siedziska
Podstawą strefy relaksu jest miejsce do siedzenia. Nie musi to być nowy fotel. Możesz wykorzystać krzesło z miękką poduszką, puf, ławkę, leżak, a nawet materac ułożony na podłodze.
Jeśli masz już fotel, odśwież go za pomocą:
– miękkiego koca,
– poduszki pod plecy,
– niewielkiej poduszki pod nogi,
– narzuty w spokojnym kolorze,
– pokrowca uszytego z nieużywanej tkaniny.
Wygoda ma większe znaczenie niż wygląd. Sprawdź, czy siedzisko ma odpowiednią wysokość i czy możesz swobodnie oprzeć plecy. Jeżeli planujesz czytać, przyda się również mały stolik lub stabilny kosz, na którym odłożysz książkę, okulary i kubek.
Dobrym sposobem na ograniczenie wydatków jest odnowienie mebla, który już znajduje się w domu. Wymiana poszewki, wyczyszczenie tapicerki albo pomalowanie drewnianych elementów może całkowicie zmienić jego wygląd.
Zadbaj o przyjemne oświetlenie
Światło w dużej mierze decyduje o atmosferze wnętrza. Główna lampa sufitowa bywa zbyt mocna, dlatego w kąciku relaksu warto zastosować dodatkowe, łagodniejsze źródła światła.
Niedrogie rozwiązania to:
– lampka stołowa z ciepłą żarówką,
– lampka podłogowa z abażurem,
– małe światełka dekoracyjne,
– świecznik lub latarenka,
– papierowy klosz wykonany samodzielnie.
Ustaw lampę tak, aby nie świeciła bezpośrednio w oczy. Jeśli lubisz czytać, światło powinno padać na książkę z boku lub znad ramienia. Do odpoczynku przy muzyce czy rozmowie wystarczy delikatne oświetlenie rozproszone.
Możesz też wykorzystać światło dzienne. Jasna zasłona przepuszczająca promienie sprawi, że miejsce przy oknie będzie wyglądało lekko i przytulnie. Wieczorem zasłona dodatkowo zapewni poczucie prywatności.
Wykorzystaj tekstylia i kolory
Tekstylia szybko zmieniają charakter wnętrza, a ich zakup nie musi być dużym obciążeniem dla domowego budżetu. Koc, poduszki i mały dywanik potrafią stworzyć wrażenie ciepła nawet w prostym, minimalistycznym pomieszczeniu.
Wybierając dodatki, postaw na dwa lub trzy pasujące kolory. Dobrze sprawdzają się barwy kojarzące się ze spokojem, takie jak beż, zgaszona zieleń, jasny szary, kremowy czy delikatny błękit. Nie oznacza to jednak, że trzeba rezygnować z mocniejszych akcentów. Kolorowa poduszka lub wzorzysta narzuta może ożywić całą aranżację.
Nie kupuj wielu elementów naraz. Zacznij od jednego koca i dwóch poduszek, a następnie sprawdź, czego naprawdę brakuje. Warto także przejrzeć domowe zapasy. Obrus, zasłona lub większa chusta mogą otrzymać nowe zastosowanie jako narzuta albo ozdobne tło.
Dodaj rośliny i naturalne materiały
Rośliny sprawiają, że wnętrze wydaje się bardziej świeże i przyjazne. Nie musisz wybierać dużych, wymagających gatunków. W małej strefie relaksu dobrze sprawdzą się niewielkie rośliny doniczkowe, zioła na parapecie albo kompozycja z suszonych traw.
Jeżeli nie masz doświadczenia w pielęgnacji roślin, wybierz odmiany łatwe w utrzymaniu. Możesz też wykorzystać dekoracje inspirowane naturą: drewnianą tacę, wiklinowy kosz, kamienie ozdobne lub lnianą poszewkę.
Ciekawym rozwiązaniem jest użycie osłonek, które już masz w domu. Zwykła doniczka może zyskać nowy wygląd po owinięciu sznurkiem, pomalowaniu albo włożeniu do koszyka. Takie proste prace można wykonać samodzielnie w wolny weekend.
Uporządkuj przestrzeń
Strefa relaksu nie będzie sprzyjać odpoczynkowi, jeśli wokół niej będą leżały rachunki, ubrania i przypadkowe drobiazgi. Porządek nie wymaga drogich organizerów. Wystarczą pudełka, kosze lub pojemniki, które już masz.
Przygotuj miejsce na najczęściej używane rzeczy:
– książki i czasopisma,
– słuchawki,
– koc,
– okulary,
– ładowarkę,
– notes i długopis.
Dobrym pomysłem jest mały kosz ustawiony obok fotela. Możesz schować w nim koc, poduszki lub materiały do hobby. Dzięki temu przestrzeń pozostanie schludna, a potrzebne przedmioty będą zawsze pod ręką.
Warto również ograniczyć liczbę dekoracji. Kilka starannie dobranych dodatków wygląda lepiej niż wiele przypadkowych przedmiotów. Strefa relaksu powinna być spokojna i funkcjonalna, a nie przeładowana.
Stwórz własny zestaw do odpoczynku
Aby korzystać z kącika regularnie, przygotuj prosty zestaw rzeczy, które pomagają Ci się wyciszyć. Może to być książka, krzyżówka, szkicownik, słuchawki, ulubiony kubek albo mata do lekkiego rozciągania.
Nie chodzi o stworzenie sztywnego planu. Najważniejsze, aby strefa była dopasowana do Twoich potrzeb. Jeśli lubisz spokojne poranki, ustaw tam miejsce na kawę i lekturę. Jeśli odpoczywasz wieczorem, zadbaj o lampkę, miękki koc i niewielki stolik.
Pamiętaj, że domowa strefa relaksu nie musi być idealna ani kosztowna. Najlepszy efekt da połączenie wygodnego siedziska, łagodnego światła, kilku miękkich dodatków i uporządkowanej przestrzeni. Zacznij od tego, co już masz, a dopiero później dokup pojedyncze elementy. Dzięki temu stworzysz przytulny kąt niewielkim kosztem i łatwo dopasujesz go do zmieniających się potrzeb.


